Wspomniana firma zaczęła wynajmować swoje studio na Islington niezależnym producentom, w szczególności Michaelowi Balconowi i Victorowi Saville’owi, którzy założyli Gainsborough Pictures.

Niepowodzenie prac nad Numerem trzynastym było pouczającym doświadczeniem dla początkującego reżysera, który wiedział, że na przyszłość będzie musiał pamiętać o zabezpieczeniu finansowej strony produkcji filmu.

Dalsze losy filmu W 1925, gdy Hitchcock pełnił funkcję reżysera w studiu Gainsborough, powrócono do pomysłu dokończenia realizacji Numeru trzynastego. Szef przedsiębiorstwa Michael Balcon zwrócił się z prośbą do reżysera Adriana Brunela, współpracującego m.in. z Ivorem Montagu, by ten zechciał przejrzeć nieukończony materiał. 11 listopada 1925 Brunel wystosował list do Balcona, przyznając, że rozmawiał z Hitchcockiem o możliwości dokończenia produkcji, jednak jego zdaniem przedsięwzięcie, z uwagi na zbyt duże koszty potrzebne do realizacji wielu nowych scen, wydawało się mało opłacalne. Skutkiem tego było zaniechanie dalszej próby dokończenia filmu.