zniesienie transferów socjalnych (zastąpi je BDP), co wiąże się z elementem godnościowym w krytycznej sytuacji jednostek, podniesienie podatków lub nałożenie nowych – np. Samuel Alexander proponuje, żeby oprócz „dochodowej podłogi”, którą stanowi BDP, wprowadzić również „dochodowy sufit”, czyli kwotę dochodu maksymalnego, po przekroczeniu której podatek nałożony na indywidualne dochody (w tym z kapitału) wynosiłby 100 procent; drugą propozycją są bardziej progresywne podatki dochodowe (wielostopniowe skale); kolejną – podatek Robin Hooda – od transakcji finansowych (w Unii Europejskiej znany jako Financial Transaction Tax (FTT) – nie mylić z podatkiem Tobina), zwiększenie deficytu budżetowego (a w konsekwencji długu publicznego), zwiększenie dochodów do budżetu państwa – z tytułu np. podwyższonej konsumpcji (po wprowadzeniu BDP), innych opłat, czy jak proponuje Bill Gates – opodatkowania robotów (które w wyniku automatyzacji zastąpią ludzi).
BDP a inflacja Z ekonomicznego punktu widzenia pojawia się obawa, czy BDP spowoduje inflację. Bezwarunkowy dochód podstawowy nie zakłada jednak drukowania pieniędzy. Pieniądze na gwarancję BDP byłyby już istniejącymi pieniędzmi rozprowadzanymi przez system gospodarczy.