w myśli Kartezjusza, sensus communis to specjalna władza umysłu, dzięki której materiał dostarczany mu przez poszczególne zmysły jawi mu się jako jednolity.
Przedmiotami zmysłu wspólnego są więc wspólne jakości zmysłowe, mogące być przedmiotem postrzeżeń różnych zmysłów, takie jak ruch czy rozciągłość.
W późniejszych czasach termin sensus communis zmienił znaczenie, zaczął być rozumiany jako zdolność wydawania trzeźwych sądów, nie wypaczonych ani przez nadmierne teoretyzowanie, ani przez nadmierny sceptycyzm. Pochodzi ono zresztą z koncepcji wcześniejszej, jako że daje się w niej zauważyć przekonanie, że pewne pojęcia i sama umiejętność rozumowania są właściwe wszystkim ludziom: Kartezjusz uważał, że rozum jest najrówniej rozdzieloną ze wszystkich cech ludzkich.
Dla Kartezjusza „rozsądek” (bon sens) jest równoważnikiem specyficznie rozumianego rozumu. Rozum pojmuje Kartezjusz jako właściwą wszystkim ludziom i przysługującą im w tym samym stopniu zdolność odróżniania prawdy od fałszu. Myśl tę filozof przedstawił w sławnym fragmencie rozpoczynającym Rozprawę o metodzie: