Działające w tym obszarze dwa bataliony piechoty zajęły szereg arabskich wiosek, w tym Bajt Dżibrin (27 października) i al-Dawajima (29 października). Podczas ataku na tę ostatnią wieś doszło do jednej z najbardziej brutalnych masakr całej wojny – zginęło około 100 cywili, w tym kobiety i dzieci.
Izraelskie dowództwo zakładało, że Egipcjanie zdołają wytrzymać w oblężeniu maksimum do dwóch tygodni czasu. Nie podejmowano więc żadnych większych działań operacyjnych, koncentrując się jedynie na uszczelnieniu pierścienia okrążenia. Przedłużające się jednak oblężenie, wiązało na południu znaczne siły, które nie mogły być użyte na innych odcinkach walk. Poszukując rozwiązania, dowódca 8 Brygady Pancernej Jicchak Sade zaproponował przeprowadzenie jednodniowej operacji Szmone, do której przeprowadzenia zgromadzono duże wsparcie artyleryjskie. Operacja Szmone rozpoczęła się 9 listopada 1948 od ciężkiego ostrzału artyleryjskiego i nalotu trzech ciężkich bombowców B-17 Flying Fortress. Następnie dwa bataliony piechoty wspierane przez czołgi i transportery opancerzone zdobyły strategiczny fort Irak Suwajdan, biorąc do niewoli około 180 egipskich żołnierzy. Operacja w znacznym stopniu zmniejszyła obszar „worka al-Faludża”, ograniczając go tylko do rejonu dwóch wiosek – al-Faludża i Irak al-Manszija.