Rozwój działalności thumb|320px|Cylicyjscy piraci ze swą zdobyczą ukrywający się w nadmorskiej pieczarze (mal. Henryk Siemiradzki, 1880) Cylicja Tracheja leżała w pobliżu szlaków handlowych biegnących wzdłuż Azji Mniejszej na Cypr i do Syrii i Fenicji, była więc doskonałym miejscem wypadowym dla korsarskich ataków. Łańcuchy górskie zabezpieczały ją przed atakiem od strony lądu, natomiast nieregularna linia brzegowa z licznymi zatokami umożliwiała schronienie się statkom. Ponadto potęgi militarne regionu zostały w II wieku p.n.e. poważnie osłabione i nie mogły zająć się rosnącym problemem piractwa. Pokój w Apamei w 188 p.n.e. ograniczał znacząco seleukidzką flotę (i tak już niezbyt liczną), Rodos pełniące rolę policjanta okolicznych mórz, spadło do roli państwa klienckiego Rzymu, a około 130 p.n.e. przestało istnieć państwo Attalidów z centrum w Pergamonie. Rzym, będący wówczas hegemonem Morza Śródziemnego, nie miał jeszcze środków, aby skutecznie interweniować w Cylicji, poza tym elity Italii były zainteresowane zapewnieniem dostaw niewolników dla swoich rozwijających się willi, a zdobywanie niewolników i ich sprzedaż (między innymi w Side w Pamfylii, na Delos czy na Krecie) stanowiły główne źródła dochodów dla piratów.