Steward Henry Samuel Etches pomógł mu założyć pas ratunkowy i sweter, po czym skierował go razem z Giglio i obiema paniami do łodzi ratunkowej.
Aubart i Sägesser niechętnie wsiadły do łodzi nr 9, a Guggenheim powiedział do dziewczyny po niemiecku: „Wkrótce znów się zobaczymy! To tylko naprawa. Jutro Titanic ruszy dalej”. Zdawał sobie jednak sprawę, że sytuacja była dużo bardziej poważna niż sugerował. Wiedział również, że nie będzie się ratował, więc wrócił z Giglio do kabiny, by mogli włożyć swoje najlepsze wieczorowe stroje. Później byli widziani jak zmierzają w kierunku wielkich schodów. Członkom załogi powiedział, „Ubraliśmy się w nasze najlepsze stroje i przygotowaliśmy się, by zejść jak dżentelmeni”. Poprosił też członka załogi, by jego żonie Florette przekazał wiadomość, „Jeśli coś mi się stanie powiedz mojej żonie, że mój sekretarz i ja poszliśmy na dno, powiedz jej też, że do końca grałem uczciwie. Żadna kobieta nie będzie zostawiona na pokładzie tego statku tylko dlatego, że Ben Guggenheim jest tchórzem”. Potem ostatni raz byli widziani, kiedy siedzieli przy schodach popijając brandy i paląc cygara. Ich ciał, jeśli nawet zostały wyłowione, nigdy nie zidentyfikowano.