Tournée zespołu miało szeroki zasięg i szybko napisali i nagrali dalszą część albumu. Diary of a Madman był nowością, i wkrótce Osbourne zaczął brać udział w przygotowaniach do kolejnych tournée wraz z Tommym Aldridge'em i przyjacielem Kellym Garnia. W tym czasie Rhoads opuścił zespół żeby zarabiać grą na gitarze klasycznej. W dokumencie „Don't Blame Me”, Osbourne potwierdził decyzję Randy'ego, że chce zarabiać i żyć jak wcześniej, nie wierzył, że Randy chciał zostać w jego zespole. Przyjaciel i były basista Quiet Riot Kelly Garni oświadczył w wywiadach, że Randy nadal kontynuuje grę rocka, i że intensywnie zajął się graniem rocka na keyboardzie, co było bardzo modne w latach 80.

To był czas, kiedy Rhoads zaczął zyskiwać coraz większe uznanie za swoją grę. Tuż przed jego śmiercią Jackson Guitars stworzyło sygnowany model gitary, The Jackson Randy Rhoads lub Randy Rhoads Pro (chociaż zalecana nazwa brzmiała The Jackson Concorde). Randy zatwierdził dwa prototypy – jeden w czerni i jeden w bieli – jednak zginął nim gitary weszły do produkcji.