Szef policji, Sir Ian Blair utrzymuje że funkcjonariusze w prawidłowy sposób wezwali Menezesa do zatrzymania się.
Mark Whitby, pasażer pociągu, do którego wbiegł Menezes, powiedział: "Jeden z nich (policjantów) miał broń, wyglądającą jak karabin automatyczny... Pchnęli go na ziemię, przycisnęli i strzelili pięć razy". Inny pasażer, Dan Copeland, zeznał: "Policjant wskoczył przez drzwi po mojej lewej i krzyknął "Wszyscy uciekać!". Ludzie zamarli na swoich siedzeniach, po czym wybiegli na zewnątrz. Gdy wyskakiwałem z wagonu na peron, usłyszałem cztery głuche wystrzały". Policjanci przyznali, że zostało oddanych osiem strzałów w głowę.
Inny ze świadków, Lee Ruston, który czekał na peronie, zeznał, że policjanci w żaden sposób nie dali do zrozumienia, kim są.
Po ostatnich zamachach wewnętrzne wytyczne policji odnośnie do postępowania z zamachowcami-samobójcami zostały zmienione. Funkcjonariuszom nakazano strzelanie w głowę, by wyeliminować możliwość zdetonowania bomby przez rannego terrorystę.
Mieszkający z Menezesem kuzyn, Alex Pereira, potwierdził, że Jean został