Okazuje się, że nie jest demonem – jak przedstawiła go księciu Królowa Nocy – lecz potężnym i dobrotliwym arcykapłanem (Es lebe Sarastro! Sarastro lebe!). Pamina błaga go, by przebaczył jej ucieczkę, do której zmusiła ją napastliwość Maura (Herr! ich bin zwar Verbrecherinn!). Wtedy właśnie wbiega Monostatos, który nie zdołał co prawda pojmać Paminy i Papagena, ale pochwycił za to zaskoczonego Tamina i właśnie doprowadza go przed oblicze arcykapłana. Za brutalność wobec księżniczki Maur, ku swojemu zdumieniu, zostaje ukarany. Tamino i Pamina witają się w uniesieniu, ale Sarastro zapowiada, że czekają ich teraz w świątyni ciężkie próby. Wszyscy zgromadzeni sławią sprawiedliwość swojego władcy (Wenn Tugend und Gerechtigkeit)Józef Kański, Przewodnik operowy, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 2014, s. 410..