Do wieczora tego dnia irackie czołgi posuwały się na południe wzdłuż wybrzeża, celem zajęcia portów. Mimo indywidualnych aktów odwagi, w trakcie krótkiej kampanii opór wojsk kuwejckich był nieskoordynowany. Siły zbrojne Kuwejtu zostały wprawdzie postawione w stan gotowości już po przemówieniu Saddama Husajna 17 lipca, jednak – w celu zmniejszenia napięcia między oboma krajami – kilka tygodni później ich stopień gotowości bojowej zmniejszono do 25%. Część jednostek podjęła nawet próbę odbicia pałacu emira, zaś 35 Brygada Pancerna próbowała stawić opór nacierającym jednostkom pancernym Iraku. Straty kuwejckie oceniane są jako niewielkie, jednak nie jest znana ich dokładna wielkość. Po załamaniu się obrony część sił kuwejckich przekroczyła granicę Arabii Saudyjskiej. Siły powietrzne Kuwejtu wykonały niewielką liczbę lotów bojowych, a wobec zajęcia lotnisk przez wojsko irackie znaczna część również schroniła się za granicą. Do południa 3 sierpnia siły irackie obsadziły pozycje przy granicy z Arabią Saudyjską. 4 sierpnia irackie czołgi zajęły pozycje obronne, a dziesiątki pojazdów logistycznych dowoziły na południe ludzi i duże zapasy amunicji i innego zaopatrzenia.