Uczestnictwo NATO w łagodzeniu skutków kryzysu humanitarnego w Kosowie było więc nieodzowne. Tylko bowiem Sojusz Północnoatlantycki dysponował środkami umożliwiającymi przeprowadzenie operacji niesienia pomocy humanitarnej na tak ogromną skalę.

Największa cześć uchodźców i wygnańców z Kosowa, zgromadziła się w sąsiedniej, biednej Albanii, która samodzielnie również nie była w stanie stawić czoła takiemu wyzwaniu. Tylko bowiem w ciągu 2 pierwszych tygodni od rozpoczęcia operacji Allied Force, granice Albanii przekroczyło ponad 200 tysięcy osób - zarówno w wyniku działania lotnictwa Sojuszu, jak i wzmożonych czystek etnicznych dokonywanych przez Serbów. Skutkiem tego, 1 kwietnia 1999 roku, rząd Albanii otworzył swoją przestrzeń powietrzną dla samolotów Sojuszu oraz zaakceptował przybycie na swój teren i przebywanie na nim sił wojskowych NATO. Uwzględniając wyniki rozpoznania dokonanego przez dowództwo sił powietrznych NATO Europy południowej (AFSOUTH), ustalono, że do wykonania operacji Allied Harbour będzie potrzebnych 7300 żołnierzy. Największy komponent wydzieliły w tym zakresie Stany Zjednoczone, które w ramach operacji Allied Harbour prowadziły zapoczątkowaną już 5 kwietnia operację Shining Hope.