Rodzina była zżyta i często odwiedzano wujostwo Ostromęckich w Rogolinie, stryjostwo Strumiłłów w Książniczkach i dziadków Obrąpalskich w Dziepułci. Dom rodzinny przyszłego historyka wypełniony był atmosferą pozytywistyczną.

Przyszły historyk spędził dzieciństwo w Łodzi i Radomiu. Uczęszczał wraz z bratem Zygmuntem do Szkoły Realnej Wojciecha Górskiego w Warszawie. Potem do IV Gimnazjum w Warszawie(1891–1899), w którym był najlepszym uczniem. W szkole zaprzyjaźnił się z Juliuszem Kowalczykiem, Wacławem Wróblewskim, Tadeuszem Korniłowiczem, Ignacym Fonbergiem i Jackiem Woronieckim. Zdał maturę ze srebrnym medalem.

W czasie nauki w gimnazjum po raz pierwszy zakochał się. Wiosną 1897 r. zapisał w swoim pamiętniku: Pewna panna, daleka kuzynka, zrazu sympatyzowała ze mną (żeby nie powiedzieć za dużo), potem gdy poznała mego sympatycznego przyrodniego wuja, poczęła wzdychać do niego. Ja ze wszystkimi swymi Szyllerami i Payotami zostałem odstawiony, zdystansowany, czemu się trudno dziwić, bo byłem wtedy zarozumiałym sensatem, pozerem, a kuzyn miły, wesoły, miał większą wprawę w rozmowach w pensjonarkami. Partia była przegrana – czy miałem dawać widowisko zazdrości, czy może zrywać z przyjacielem? Dla kogo?