Nigdy nie zajmował się fotografią portretową, która stanowiła zazwyczaj źródło utrzymania większości ówczesnych fotografów w Danii. Z powodu nikłego zainteresowania fotografią artystyczną, dokumentującą architekturę duńskich miast i wsi, pierwsze lata działalności Hudego były dla niego dosyć trudne. Fotograf, objuczony ciężkim sprzętem fotograficznym i szklanymi kliszami, na których utrwalał obrazy odchodzącej Danii, pieszo przemierzał kraj wzdłuż i wszerz, dokumentując wygląd licznych świątyń, zamków, pałaców i innych obiektów. Z powodu skromnych dochodów prowadził spartański tryb życia, oszczędzając na wydatkach na noclegi i pożywienie. Jak sam się wyraził:

Tylko w lecie 1910 Hude odwiedził i sfotografował ok. 300 kościołów, 90 dworów i 20 miast. Pokłosiem jego wakacyjnych wędrówek po kraju była kolekcja ponad 6000 szklanych klisz, dokumentujących architekturę Danii na pocz. XX w. Przełom w zawodowej działalności Hudego nastąpił po poznaniu Jacoba Kornerupa, historyka sztuki, który umożliwił fotografowi nawiązanie kontaktów z Muzeum Narodowym i Muzeum Artystyczno-Przemysłowym w Kopenhadze. Obydwie instytucje prędko zainteresowały się fotografiami Kristiana Hude, który został de facto ich oficjalnym fotografem.