Zjawa z zaświatów prezentuje jednak inną wersję wydarzeń: jej kochankiem był oficjalista Ignacy Kozdroń, a śmierć nastąpiła z powodu zaawansowanego raka wątroby. Jęzory, którego sukcesy miłosne zostały podane w wątpliwość, jest oburzony, a Nibek, by wyjaśnić kontrowersję, nakazuje wezwać Kozdronia. Nowo przybyły jako jedyny reaguje na widok Widma przerażeniem i nie jest w stanie nic rozsądnego powiedzieć. Przy aktywnym udziale Widma zostaje wyniesiony do kancelarii.
Akt drugi rozgrywa się następnego dnia rankiem przed domem Nibków. Jęzory po długiej przerwie, pod wpływem nagłego impulsu natchnienia tworzy wiersz. Niespodzianie pojawia się znane już wszystkim z dnia poprzedniego Widmo i przysiada się do śniadania. Pije kawę, prosi o wódkę. Oficjalista Kozdroń w świetle dnia znacznie lepiej znosi jego obecność. Duch Anastazji przedstawia wyjaśnienie wątpliwości dnia poprzedniego. Ponieważ zmarła przed śmiercią dla ulżenia sobie w chorobie zażywała znaczne dawki opium, mogła zostać wykorzystana przez Jęzorego, niczego później nie pamiętając. Tak samo Dyapanazy mógł zabić ją pogrążoną w narkotycznym śnie, tak że po śmierci była przekonana, że zgon nastąpił wskutek rozwoju choroby.