Reprezentant Jugosławii podkreślił przy tym, że jego kraj nie rezygnuje z terenów które mu się należą.

Rozłam z ZSRR

W odróżnieniu od innych państw socjalistycznych, Jugosławia nie uzgadniała własnej polityki zagranicznej z radzieckim ministrem spraw zagranicznych oraz wydalała z kraju niezgadzających się z polityką Jugosławii doradców.

Zimą 1948 r. do ZSRR przybyła delegacja z Jugosławii. W rozmowach wziął udział również reprezentant Bułgarii, Georgi Dymitrow. Na spotkaniu dyskutowano utworzenie ewentualnej Federacji Jugosłowiańsko-Bułgarskiej. Stalin oskarżył przy tym Titę, że chce on włączyć Albanię w skład Jugosławii. Stalin potępił tę politykę stwierdzając, że zadaniem Jugosławii powinno być połączenie się Jugosławii i Bułgarii, a następnie utworzenie Federacji Bałkańskiej z udziałem Albanii. Nie zgodził się na to Tito, który uznał, że Bułgaria powinna stać się republiką związkową Jugosławii (na co z kolei nie godzili się Bułgarzy, którzy zgadzali się tylko na konfederację). Po wymianie zdań Sowieci wycofali z Jugosławii doradców. 27 marca Stalin wysłał Ticie list, w którym określił on stanowisko Jugosławii jako „antyradzieckie”, a komentarze Tity odnośnie do ZSRR i WKP(b) określił jako lewicowe frazesy, powołując się przy tym na komentarze, w których przywódca Jugosławii twierdził m.in.