12 minut po odpaleniu przeciwpodwodnej torpedy Mk 37, z kierunku celu słyszalny był odgłos eksplozji, jednakże Wielka Brytania nigdy nie potwierdziła straty okrętu podwodnego, toteż przypuszcza się, że torpeda mogła eksplodować uderzając w dno. Ostatni atak miał miejsce 10 maja – podobnie jak poprzednie przeprowadzony został bez użycia peryskopu. Jego celami były fregaty rakietowe i , przy czym atak na każdy z okrętów nastąpił przy użyciu jednej torpedy na jeden cel. Podobnie jak poprzednie, także ten atak nie przyniósł sukcesu, mimo że na atakującym okręcie usłyszano niewielką eksplozję z kierunku celu 6 minut po odpaleniu torpedy. Co istotne, po wciągnięciu przez HMS „Arrow” jej holowanej przynęty przeciwtorpedowej okazało się, że urządzenie jest zniszczone. Zostało to uznane za dowód, iż brytyjska pułapka zadziałała i zwiodła układ naprowadzania torpedy SST-4. Atak na drugi okręt brytyjski został przeprowadzony w sytuacji szybko zwiększającej się odległości między „San Luis” a celem, w związku z czym przyczyną jego bezskuteczności było prawdopodobnie wyjście HMS „Alacrity” poza zasięg torpedy. 19 maja okręt powrócił do bazy w po 40-dniowym rejsie bojowym, przebywając podczas niego w zanurzeniu przez 864 godziny.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — ARA San Luis (1973) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.