Niepokój o zaspokojenie podstawowych potrzeb ludności oraz chęć przeciwstawienia się coraz wyraźniejszej dyktaturze wywołały masowe strajki robotnicze. 22 lutego strajk rozpoczęli robotnicy fabryki Trubietska. Żądania strajkujących były skromne. Domagano się zwiększenia racji żywnościowych i rozdania butów. Jednak Rada piotrogrodzka odrzuciła możliwość negocjacji ze strajkującymi dopóki nie powrócą oni do swojej pracy. Rząd zamiast rozmawiać ze strajkującymi, wysłał kompanię uzbrojonych kadetów akademii wojskowej, by rozproszyć robotników demonstrujących przed bramami fabryk. Pomimo strzałów oddanych w powietrze, strajkujący nie dali się sprowokować. Oburzenie postępowaniem bolszewików wobec strajkujących wywołało manifestację robotniczą, została ona rozbita przez oddziały konne. Od 23 lutego nie pracowały największe fabryki Piotrogrodu – Trubacznyj, Bałtijsk, Patronnyj, Laferm i Zakłady Putiłowskie. 24 lutego wprowadzono stan wojenny oraz powołano komitet obrony z Grigorijem Zinowjewem na czele, a dzień później Czeka przeprowadziła masowe aresztowania w Piotrogrodzie. Robotnicy prowokowani coraz ostrzejszym tonem władz bolszewickich, zaczęli stawiać żądania polityczne: Jest nieodzownym, aby rząd zmienił swoje środki i metody. To czego robotnicy i chłopi potrzebują to wolność. Oni nie chcą być rządzeni przez bolszewików.