Zarządzanie uspołecznionymi przedsiębiorstwami miało przejść w ręce rad zakładowych, a w miejsce państwowej administracji proponowano federację wolnych gmin. Władza byłaby sprawowana przez zebrania mieszkańców i delegatów z wiążącymi mandatami. Uspołeczniony miał być przemysł, handel, surowce, ziemia, banki i domy czynszowe. Armię miały zastąpić milicje ludowe. O policji pisano w następujący sposób: „Nie widzimy żadnej różnicy między aparatami policyjnymi pod wszystkimi szerokościami i długościami geograficznymi. Gdzie jest aparat policyjny, tam jest przywilej i ucisk, a z drugiej strony nędza i krzywda”.

Działalność bojowa przybrała największe rozmiary w Kielcach, gdzie dowodzony przez Stanisława Janysta oddział partyzancki SOW przeprowadzał napady na pociągi i posterunki żandarmerii. W maju 1943 anarchosyndykalistyczne oddziały wojskowe podporządkowały się Armii Krajowej, co uzasadniono potrzebą jedności w walce z nazizmem. Poprawnie układała się współpraca SOW z ZSP. Kiedy 5 lutego 1944 policja niemiecka po kilkugodzinnym oblężeniu zlikwidowała drukarnię SOW w Warszawie, ZSP oddała do dyspozycji anarchosyndykalistów jedną z własnych drukarni. mały|230x230px|Tablica poświęcona 104 Kompanii Syndykalistów na ścianie Pałacu Krasińskich