W lutym 1927 roku wyczerpana Lenglen wróciła do domu i po konsultacji z lekarzami zdecydowała się na zakończenie kariery zawodniczej. Przez jakiś czas pracowała dla domu mody, między innymi pozując dla „Vogue”. Niedługo później z finansową pomocą Jeana Tilliera otworzyła i poprowadziła szkołę tenisową w bliskim sąsiedztwie kortów Rolanda Garrosa. Szkoła cieszyła się tak dużym powodzeniem, że do dwóch już istniejących dobudowano jeszcze cztery korty, a w roku 1936 Francuska Federacja Tenisa uznała ośrodek za swoje centrum treningowe. Lenglen napisała też kilka książek o tematyce tenisowej.
Po przejściu na ścieżkę zawodową Lenglen była szeroko krytykowana. W odpowiedzi na krytykę Lenglen swoją decyzję nazwała „ucieczką od niewolnictwa”. W ciągu 12 lat bycia na szczycie występy Lenglen przyniosły miliony franków, ale nie jej – tylko organizatorom turniejów. Zapłaciła tysiące franków opłat wpisowych, żeby wystąpić w zawodach. Jak sama stwierdziła, pracowała ciężko przez całą swoją karierę i jak do tej pory nie zarobiła nawet 5000 dolarów, a nawet centa. Uznała, że zrobiła dla tenisa już wiele i teraz przyszła pora, żeby tenis się odwdzięczył i zrobił coś dla niej.