50-51.

14 czerwca 1940 "Torricelli" wypłynął w patrol pod Dżibuti (dla zamiany okrętu "Ferraris", który powrócił z powodu awarii akumulatorów). 19 czerwca znalazł się w rejonie patrolowania, a 21 czerwca, zgodnie z nowymi rozkazami, przeszedł do rejonu położonego bardziej na południe. Został jednak wykryty i zaatakowany bombami głębinowymi przez brytyjski slup HMS "Shoreham". Atak spowodował uszkodzenia, w związku z czym dowódca "Torricelli" zdecydował powrócić do Massawy.

W drodze powrotnej w nocy 22/23 czerwca "Torricelli" dotarł do cieśniny Bab al-Mandab, którą patrolowały brytyjskie niszczyciele "Khartoum", "Kandahar" i "Kingston" oraz slup "Shoreham". Obserwatorzy "Kingstona" zauważyli nad ranem okręt podwodny, który się zanurzył, lecz został zaatakowany przez "Shoreham" jedną bombą głębinową. Ponieważ ze zbiorników "Torricellego" wyciekało paliwo i w dzień zostałby on wyśledzony, jego dowódca postanowił ok. 4.30 rano wynurzyć okręt i na powierzchni uciec na północny zachód, do włoskiego portu Assab, chronionego przez baterie nadbrzeżne. "Torricelli" został ponownie zauważony przez HMS "Kingston" i brytyjskie niszczyciele rozpoczęły nierówną pogoń i ostrzał okrętu włoskiego.