Kryzys rozpoczęła w październiku 1907 roku nieudana próba manipulacji ceną akcji . Fiasko sprawiło, że banki, które kredytowały to przedsięwzięcie, doznały zakłóceń płynności, co następnie objęło także banki stowarzyszone i trusty, prowadząc zaledwie w ciągu tygodnia do upadku – trzeciego pod względem wielkości w Nowym Jorku. Upadek tego trustu oraz wycofanie rezerw z banków nowojorskich przez banki regionalne wzmogło poczucie zagrożenia wśród pozostałych trustów. Panika rozszerzyła się na cały kraj, gdy klienci rozpoczęli masowe wycofywanie środków z banków regionalnych.
Pogłębieniu się paniki zapobiegła w pewnej mierze interwencja finansisty J.P. Morgana, który zagwarantował duże ilości własnych środków na zwiększenie płynności systemu bankowego oraz przekonał do tego pomysłu innych nowojorskich bankierów. W tamtym okresie Stany Zjednoczone nie posiadały banku centralnego, który byłby w stanie przywrócić płynność rynku. W listopadzie kryzys wydawał się w znacznym stopniu opanowany, jednak wkrótce nastąpiła jego druga fala, gdy duża firma brokerska zaciągnęła znaczną pożyczkę, używając jako zabezpieczenia akcji firmy (TC&I). Spadku notowań walorów TC&I uniknięto dzięki awaryjnemu przejęciu firmy przez należące do Morgana U.S. Steel.