Około godziny 9 ruszyły do natarcia 1 Dywizja Piechoty i 2 Dywizja Piechoty oraz 14 pułk 6 Dywizji Piechoty.

Początkowo atakujące oddziały polskie, pokonujące rozmokły i trudny teren, jak również silny opór wroga, powoli posuwały się naprzód. Jednakże na kierunku natarcia 2 Dywizja Piechoty została zatrzymana. Niemcy, umocnieni we wsi Borujsko w schronach bojowych i rowach przeciwczołgowych, ubezpieczani licznymi polami minowymi, prowadzili celny i skuteczny ogień z broni maszynowej i przeciwpancernej. Obronę ułatwiał im otwarty teren oraz położenie Borujska na wzniesieniu górującym nad okolicą.

Dlatego też natarcie 6 Pułku Piechoty na Żabin, leżący obok Borujska, załamało się.

Nie osiągnęły także wyznaczonych im celów 5 Pułk Piechoty i 2 Batalion Czołgów. Wobec niepowodzenia pierwszego natarcia, chcąc jak najszybciej przełamać linię obrony nieprzyjaciela i otworzyć drogę dla całej armii, generał Stanisław Popławski wydał rozkaz ponowienia ataku.