Również Maksym Sandowicz mógł kształcić się w Rosji dzięki stypendium przyznanemu przez arcybiskupa wołyńskiego. Hierarcha ten twierdził, że przyszły misjonarz był jego duchowym uczniem.

Arcybiskup Antoni skierował Sandowicza do seminarium duchownego w Żytomierzu. Jeszcze przed ukończeniem nauki, w czasie odwiedzin u rodziny, przyszły duchowny otrzymał propozycję objęcia obowiązków proboszcza parafii prawosławnej w Grabie, gdzie mieszkańcy zbiorowo dokonali konwersji z wyznania greckokatolickiego. Zdaniem Anny Veroniki Wendland inicjatorem tej konwersji był sam Sandowicz, który w porozumieniu z unickim proboszczem ze Zdyni, moskalofilem Teodorem Durkotem, zasugerował chłopom z Grabia, by rozwiązali swój konflikt z lokalnym duchownym, organizując prawosławną placówkę duszpasterską. Zadeklarował przy tym gotowość jej prowadzenia. Gdy starał się o wydanie paszportu z zamiarem powrotu do Rosji i kontynuowania nauki, został aresztowany na osiem dni. Po zwolnieniu wrócił do Żytomierza, nielegalnie przekraczając granicę.