Ponownie stanął przed wymiarem sprawiedliwości na przełomie 1967/1968 roku w toczącym się Procesie 114, zarzut jaki mu postawiono to udział w przygotowaniach do masakry w Ciaculli (30 czerwca 1963 roku podłożona bomba w samochodzie zabiła w sumie siedmiu policjantów i oficerów wojska). Leggio i tym razem został uniewinniony, ale nadal siedział w areszcie. Zostało skazanych tylko 10 oskarżonych (m.in. Tommaso Buscetta – czternaście lat (zaocznie) i – dwadzieścia dwa lata). Nikt nie został skazany za masakrę w Ciaculli.
W lutym 1969 roku rozpoczął się inny – kolejny – proces z udziałem Leggio. Tym razem w miejscowości Bari, na ławie oskarżonych oprócz niego zasiadło sześćdziesięciu czterech ludzi z klanu Corleone, łącznie z Salvatore Riiną i Bernardo Provenzaną. Leggio był przynoszony do sali sądowej na noszach lub przychodził o kulach. W trakcie procesu zarzucał wymiarowi sprawiedliwości, że jest ofiarą prześladowań ze strony władz (policja, prokuratura, komuniści itp). Sąd skazał go jedynie (kara w zawieszeniu) za kradzież zboża w 1948 r. On i pozostali 64 oskarżeni zostali uniewinnieni z pozostałych zarzutów. Leggio ostatecznie opuścił areszt.