W latach 50. Palermo przeżywało boom budowlany – mafia oczywiście i na tej gałęzi gospodarki położyła łapę. Pieniądze na zezwolenia budowlane trafiały do kieszeni mafii poprzez podstawionych tzw. „słupów” (wybierano prostych i niepiśmienych ludzi). I tu wszelkie działania przestępcze nie uniknęły uwadze Leggio.
Następne lata upłynęły Leggio na budowaniu swojej potęgi, nie należał jeszcze do wąskiego grona mafii sycylijskiej, nie brał udziału w słynnym Szczycie w Palermo. Poszczególne klany mafijne z Corleone na czele zaangażowały się w przemyt heroiny w ramach French Connection (kanał przerzutowy), a później Palermo Connection.
Procesy sądowe w latach 60. W latach 1962–1963 toczyła się pierwsza wojna klanów (z ang. The First Mafia War). Leggio i jego ludzie musieli się ukrywać. Wpadł w maju 1964 roku. Ukrywał się w domu, który mieścił się niecałe 200 metrów od komendy głównej policji w Corleone. Nie czuł się dobrze, odczuwał skutki po przebytej choroby Potta. Opiekowała się nim kobieta, będąca narzeczoną Placido Rizzotty (działacz związkowy), którego przed szesnastoma laty osobiście zastrzelił.