Urząd objął z polecenia administratora apostolskiego w Poznaniu ks. Hilariusa Breitingera. Musiał podpisać volkslistę. W czasie prowadzenia parafii udzielał nielegalnie posług duszpasterskich również Polakom. Został aresztowany przez Gestapo pod zarzutem słuchania audycji radiowych. W więzieniu był bity.
Po wojnie powrócił do swej macierzystej prowincji zakonnej w Katowicach i został skierowany do pracy duszpasterskiej jako proboszcz parafii najpierw do Dziadowej Kłody, a następnie do Łagiewnik Dzierżoniowskich na Ziemiach Odzyskanych. Parafię w Łagiewnikach objął 25 sierpnia 1946. Cały czas był obserwowany, notowano jego wypowiedzi. Aresztowano go 20 grudnia 1948. Przesłuchiwano go w Świdnicy i we Wrocławiu. Akt oskarżenia nosi datę 30 sierpnia 1949. Był posądzony o współpracę z Niemcami i donoszenie na współwięźniów. Proces w Łodzi rozpoczął się 6 września 1949, trwał tydzień. O. Jacek przebywał w łódzkim więzieniu na ul. Sterlinga 16. Wraz z o. Jackiem oskarżony został ks. Roman Gradolewski. Proces relacjonowała prasa ogólnopolska i polonijna„Trybuna Ludu”, „Rzeczpospolita”, „Życie Warszawy”, „Polska Zbrojna”, „Dziennik Łódzki”, „Słowo Polskie”, „Gazeta Robotnicza”, na emigracji „Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza”. W czasie rozprawy głównej o.