W nocy z 21 na 22 sierpnia w czasie przelotu z Poznania do Lwowa w pilotowanym przez Halickiego Potezie XXV skończyło się paliwo. Wobec niemożności lądowania w ciemności załoga (drugim jej członkiem był por. obs. Zbigniew Osuchowski) wyskoczyła na spadochronach i uratowała się bez obrażeń, samolot natomiast uległ całkowitemu zniszczeniu.

Halicki służył w 62 eskadrze do ok. 1936–1937 r., potem został przesunięty do 63 eskadry towarzyszącej, wyposażonej w samoloty Lublin R.XIII. 27 lutego 1939 r. trafił do 1 pułku lotniczego w Warszawie, a od 1 marca służył w 16 eskadrze tegoż pułku. 22 maja 1939 r. z jednostką został skierowany na szkołę ognia na poligon Trauguttowo koło Brześcia. Ćwiczenia trwały do 3 czerwca.

II wojna światowa Kampania wrześniowa Wobec napiętej sytuacji politycznej w Europie, latem 1939 r. jednostki 1 Pułku Lotniczego rozpoczęły mobilizację. W 16 Eskadrze została ona zakończona 25 sierpnia. Na polowe lotnisko Pęchery samoloty – siedem Lublinów R-XIII i dwa RWD-8 – odleciały 31 sierpnia. Po wybuchu wojny przez pierwszych kilka dni eskadra nie wykonywała działań, pozostając w dyspozycji dowódcy Okręgu Korpusu I gen. bryg. Mieczysława Ryś-Trojanowskiego. 5 września przydział jednostki zmieniono, przekazując ją do dyspozycji Naczelnego Dowódcy Lotnictwa i Obrony Przeciwlotniczej, gen. bryg. Józefa Zająca.