W trzeciej rundzie ograła Anke Huber (10 WTA), w czwartej Janę Novotną, a w ćwierćfinale po zaciętym pojedynku okazała się słabsza od Manueli Maleewej. Na zakończenie sezonu przedostała się do finału w Tokio, dodając do swojej kolekcji zwycięstw wiktorię nad Lindsay Davenport i Julie Halard.

W styczniu 1994 wygrała trzeci turniej WTA, tym razem w Sydney. Pokonała tam najwyżej rozstawioną Conchitę Martínez w ćwierćfinale, potem Patty Fendick w półfinale i Mary Joe Fernandez w finale. Wynik ten zapewnił jej awans na 9. miejsce w rankingu WTA. Na wyżej notowaną rywalkę trafiła dopiero w ćwierćfinale Australian Open – była nią Martinez, Date triumfowała po trzech setach walki. W półfinale nie znalazła jednak sposobu na dominującą w rozgrywkach Steffi Graf. Był to dla Japonki pierwszy półfinał wielkoszlemowy w karierze. Kolejny turniej WTA wygrała wiosną w Tokio po finale z Amy Frazier.

Latem awansowała do półfinału w Montrealu i ćwierćfinału US Open (obydwa przegrała z Sanchez Vicario). Zakwalifikowała się do Mistrzostw WTA i tam w jednej czwartej finału wyeliminowała Martinez po tie-breaku trzeciego seta, by potem ulec Sabatini.