daj mi serce, chcę przebić je włócznią, jak Mnie przebili. Słowa te usłyszała jeszcze 6. oraz 18 września 1934 i zgodziła się przyjąć te obciążenia, jednak nigdy nie miała stygmatów. Duchowo współuczestniczyła w Męce Pańskiej. 2 października 1938 zanotowała kolejne przesłanie Jezusa, że przejdzie przez całą Jego Mękę, od Ogrójca do Kalwarii, lecz nie dojdzie do momentu śmierci, do "consummatum est". Od tego czasu przeżywała ekstazy Męki Pańskiej trwające około 3,5 godziny, które zakończyły się 27 marca 1942. Podczas trwania ekstaz była głucha i ślepa na otoczenie, chwilowo traciła oddech, a podczas biczowania Chrystusa traciła przytomność z bólu doświadczając uderzeń. Bardzo realistycznie przeżywała proces ukrzyżowania, robiąc wrażenie naprawdę krzyżowanej, m.in. spazmatycznie kurczyła palce i dotykała przegubów, a nie dłoni, na około pięćdziesiąt lat przed odkryciem, że gwoździe nie były wbijane w dłonie. 29 sierpnia 1941, podczas ekstazy, upadła z łóżka, a obecny w pokoju ksiądz nie mógł jej udźwignąć i podnieść, mimo że ważyła wówczas około czterdzieści kilogramów. Zapytana o wagę krzyża, który dźwiga odparła: Mój krzyż ma wagę całego świata.