Na obszarze południowej Polski, Czech i Austrii obfite opady deszczu rozpoczęły się w czwartek 3 lipca i trwały kolejny tydzień, do 10 lipca 1997. Opady w Sudetach Wschodnich oraz południowej części Śląska objęły dorzecze Odry i spowodowały, że już 6 lipca pierwsze wsie i miasteczka zostały zalane przez Nysę Kłodzką, Odrę, Prudnik i Złoty Potok. Pierwszymi zalanymi polskimi miastami były Prudnik, gdzie wylała rzeka Prudnik i Złoty Potok, i Głuchołazy, gdzie wylała Biała. W Prudniku woda wdarła się na teren licznych zakładów przemysłowych, w tym ZPB „Frotex”, ewakuowano 192 osoby.

Miasta te w dniu następnym (7 lipca) odwiedził ówczesny premier Włodzimierz Cimoszewicz. Tego też dnia powódź objęła zlewnię górnej Odry (w okolicach Chałupek i Olzy). Lokalnie opady przekroczyły 500 mm, tj. 3-4 razy przewyższyły średnie sumy miesięczne. Od Chałupek do ujścia Nysy Kłodzkiej zabrakło podziałki na łatach wodowskazowych. Również 7 lipca pod wodą znalazło się Kłodzko, gdzie w wyniku podmycia przez Nysę Kłodzką zawaliły się cztery kilkusetletnie kamienice.

8 lipca woda w Kłodzku sięgała ośmiu i pół metra i sięgała pierwszego piętra. Woda doszła też do Krapkowic, przez które fala kulminacyjna przeszła 10 lipca przy stanie wody na Odrze 1032 cm, a sama powódź trwała do 28 lipca.