W kolejnym roku Harada pozostał w serii, mając na celu obronę tytułu, w ekipie Yamaha of France. Po absencji w pierwszych dwóch rundach sezonu, w pierwszym wyścigu (o GP Japonii) zajął dopiero dziewiątą lokatę. Dalsza część rywalizacji również układała się po myśli Japończyka. W zaledwie trzech wyścigach stanął na podium, zajmując w klasyfikacji generalnej 7. pozycję.

W sezonie 1995 Tetsuya podpisał kontrakt z ekipą Marlboro-Yamaha. Powrócił do rywalizacji o tytuł, stając na podium w aż ośmiu wyścigach. Trzykrotnie startował z pierwszej lokaty, jednakże wykorzystał to do zwycięstwa tylko w GP Hiszpanii (wykręcił także najszybszy czas okrążenia). Pomimo większego dorobku punktowego w porównaniu do 1993 roku, Harada musiał zadowolić się wicemistrzostwem, ulegając Włochowi Maxowi Biaggiemu.

Drugi rok współpracy był zdecydowanie słabszy dla Tetsui. Pomimo dobrej postawy w pierwszej fazie mistrzostw (cztery miejsca na podium w ciągu sześciu wyścigów, w tym zwycięstwo w GP Indonezji), w drugiej połowie wyniki uległy znacznemu pogorszeniu. Japończyk nie ukończył również kilku wyścigów, a podczas GP Imoli doznał kontuzji, która wykluczyła go z trzech ostatnich eliminacji sezonu. Zdobyte punkty sklasyfikowały go na 8. lokacie.