Świadek powiedział dla Express Tribune: Wszędzie leżały rozrzucone ciała, a ranni płakali i błagali o pomoc.

Według ustaleń policji, obaj zamachowcy próbowali dostać się do świątyni, a gdy im się to nie udało, wysadzili się u wejścia do niej. Trzeci z zamachowców został zdemaskowany i aresztowany. Podczas gdy ludzie uciekali w panice, zamachowiec wpadł przez przypadek na starszą kobietę i wypadł mu z ręki granat. Kobieta wszczęła alarm i służby ochrony oddały strzały do zamachowca, raniąc go. Niedoszły zamachowiec został zidentyfikowany jako Umar lub Fida Hussein, okazał się afgańskim nastoletnim uchodźcą z Terytoriów Plemiennych Administrowanych Federalnie w północno-zachodnim Pakistanie.

W wyniku zamachu zginęło 50 osób, a ponad 120 osób zostało rannych.

Śledztwo Dwa dni po ataku policja oświadczyła, że zidentyfikowała organizatorów zamachu. Domniemywa się, że zamach był opracowany w Agencji Bajaur. Schwytany zamachowiec zeznał, że on oraz dwaj pozostali zamachowcy pochodzą z prowincji Chajber Pasztunchwa. Policja aresztowała również trzech innych podejrzanych w mieście Rawalpindi. Według doniesień agencji Xinhua, zamachowcy odwiedzili wcześniej świątynię dwa razy.

Domniemany rzecznik Talibów, Ahmadullah Ahmadi, ogłosił odpowiedzialność Talibów za zamach.