W drugim roku startów Romboni wziął udział we wszystkich rundach. Siedmiokrotnie znalazł się w czołowej dziesiątce, a podczas GP Wielkiej Brytanii stanął na najniższym stopniu podium. W klasyfikacji końcowej uplasował się na 10. pozycji.

Sezon 1993 Doriano zakończył na 5. miejscu. Podczas trzeciej rundy w kalendarzu o GP Japonii dojechał na trzecim miejscu. Po przeciętnym wyścigu w Hiszpanii, Włoch zdominował rywalizację na torze w Austrii oraz Niemczech, dzięki czemu został wiceliderem mistrzostw. Dobrą passę przerwał jednak wypadek podczas kolejnej Grand Prix w Holandii, w wyniku którego Romboni doznał kontuzji, która wykluczyła go z trzech następnych eliminacji. Ostatnie podium w sezonie uzyskał podczas GP USA, gdzie zajął drugą lokatę.

Rok 1994 był najlepszym w karierze Romboniego w tej serii. Doriano aż ośmiokrotnie zameldował się na podium, a podczas GP USA po raz trzeci w karierze stanął na najwyższym stopniu podium. W klasyfikacji generalnej znalazł się na 4. miejscu.