Około 19:30 na moście Concorde policja otworzyła ogień do tłumu. Rozruchy ustały dopiero o północy. Katolicki dziennik „La Croix” napisał o „szlachetnej krwi przelanej na Placu Zgody”. Lewicowa prasa zarzucała demonstrującym próbę przeprowadzenia zamachu stanu. Premier E. Daladier w oficjalnym komunikacie skłamał, że zginęło tylko 6 demonstrantów i aż 3 policjantów, a 350 osób (w tym 180 policjantów) odniosło rany. W rzeczywistości poległo lub zmarło z odniesionych ran 16 uczestników demonstracji i 1 policjant. Było też 2329 rannych, w tym 1764 policjantów. „Krwawy wtorek” doprowadził do upadku gabinetu E. Daladiera. Nie zniknął on jednak z polityki.
We wrześniu 1938 podpisał układ monachijski, w wyniku którego Czechosłowacja utraciła Kraj Sudetów, fortyfikacje i możliwość skutecznej obrony, a 15 marca 1939 niepodległość. Stał na czele rządu w pierwszym etapie II wojny światowej. W 1940 został aresztowany przez rząd Vichy, sądzony w 1942 w Riom, a następnie (w 1943) deportowany do Niemiec i uwięziony w obozach koncentracyjnych w Dachau oraz w Buchenwaldzie.