Jak otwarcie pisali w swoich listach do sułtana, nadal próbując dojść z nim do porozumienia, Seldżucy nie mieli dokąd wrócić, stąd ich desperacka decyzja pozostania na terytorium Ghazny, największej militarnej potęgi regionu. W roku 1035, już za panowania następcy Mahmuda, Masuda, dowodzeni przez Tughrila i Czaghriego Seldżucy przekroczyli Amu–darię, co było właściwie wypowiedzeniem wojny, do której ostatecznie doszło w roku 1038, kiedy splądrowali oni Niszapur.thumb|160px|Bitwa pod Dandankanem

Do rozstrzygnięcia konfliktu doszło w roku 1040. Nieudolny Masud wybrał na porę kampanii przednówek, tak że jego wojska próbujące doścignąć Seldżuków na stepie cierpiały z powodu upału oraz braku paszy i wody. Tymczasem Turkmeni, krążąc nieustannie w zasięgu wzroku, nie dawali jego armii wytchnienia, porywając na postojach jej konie oraz podpalając trawę, kiedy wiatr pędził dym w stronę wroga. W dodatku udawało im się nakłonić do przejścia na swoją stronę niektórych Turków służących w ghaznawidzkiej armii. Ta zaś kierowała się do Merwu, gdzie miała nadzieję zaopatrzyć się i odpocząć.