Zanika typowa dla umysłu reaktywnego odruchowa reakcja na bodźce zewnętrzne. Pozwala to osobie audytowanej reagować w przyszłości na podobne sytuacje racjonalnie, a nie, jak to się wcześniej działo, np. agresją lub panicznym strachem. Trzeba przy tym zaznaczyć, że opis ten jest bardzo dużym uproszczeniem całej procedury. System ten bywa porównywany do biofeedbacku, jednakże sami scjentologowie nie używają tej terminologii podczas opisywania teorii i praktyk audytowania, ponieważ cel stosowania tego urządzenia w obu przypadkach jest zasadniczo różny.
Proces audytowania ma pomagać ludziom pozbyć się brzemienia określonych traumatycznych zdarzeń, a w zasadzie zapisów tych zdarzeń (engramów) w umyśle reaktywnym, które najczęściej związane są z bolesnym doświadczeniem zachodzącym w czasie częściowego lub całkowitego wyłączenia świadomości danej osoby, i których osoba ta nie jest w stanie sobie przypomnieć, a mimo to reaguje emocjonalnie na sytuacje podobne. Audytor zadaje osobie audytowanej pytania lub wydaje polecenia, które wywołać mają „powrót” danej osoby do określonego zdarzenia (a co za tym idzie – przypomnienie go sobie) i przeżycie go wielokrotnie na nowo – aż do momentu, gdy znikną reakcje emocjonalne.