6 listopada 1910, w 14. rejsie, wioząc ładunek m.in. pianin do Chile, zderzył się z małym brytyjskim parowcem „Brighton” 8 mil od Newhaven. Wbrew przepisom, kapitan parowca próbował przeciąć kurs żaglowca przed jego dziobem, nie doceniając jego znacznej prędkości, osiągającej 16 węzłów (30 km/h). „Preußen” został poważnie uszkodzony, tracąc m.in. bukszpryt i pierwszy maszt stał się niezdolny do dalszej żeglugi. „Brighton” zawrócił do Newhaven po pomoc, której udzielił holownik „Alert”. Niestety, listopadowa aura uniemożliwiała dalszą żeglugę i odholowanie statku do portu w Dover. Zamierzano zakotwiczyć uszkodzoną jednostkę, jednak po zerwaniu obu łańcuchów kotwicznych statek został zepchnięty na skały w Zatoce Crab, gdzie zatonął. Uratowano załogę, część ładunku i wyposażenia, niemniej sam wrak został uznany za niemożliwy do wydobycia. Spoczywa na głębokości 6 m na pozycji . Kapitan statku Brighton został uznany winnym katastrofy i utracił prawo wykonywania zawodu.

Dane techniczne W sprzyjających warunkach statek mógł osiągnąć prędkość 20 węzłów (37 km/h). Obsługiwany był przez 45-osobową załogę, wyposażony w dwie maszyny parowe napędzające pompy, maszynę wspomagającą ster, windę ładunkową i wciągarki.