Dodatkowo w Kamieńcu Podolskim została nie wykorzystana załoga licząca 3374 żołnierzy, w tym dwa regimenty piechoty.

Poniatowski próbował stawić czoła najeźdźcy, lecz kampania szybko zamieniła się w odwrót połączony z wieloma bojami opóźniającymi postęp Rosjan. Początkowo wycofywano się na Lubar i Połonne, gdzie planowano stoczyć bitwę w oparciu o zgromadzone zapasy i umocnienia. Doszło do strat strony polskiej pod Ostropolem i Sieniawką. Pod Lubarem Polacy wydostali się z okrążenia dzięki zręcznym manewrom Tadeusza Kościuszki, a 15 czerwca doszło do potyczki pod Boruszkowcami, skąd ruszono do obozu pod Połonnem. Tu okazało się, że zapasy są niewystarczające, a fortyfikacje dalekie od ukończenia i postanowiono cofać się dalej na Zasław. W pościg za wojskami polskimi ruszyła dywizja gen. Herkulesa Morkowa wsparta Kozakami Orłowa z zadaniem przegrodzenia drogi do Horynia. 18 czerwca doszło do bitwy pod Zieleńcami, pierwszej wygranej z Rosjanami od czasów Cudnowa i Połonki (nie licząc kilku potyczek z czasów konfederacji barskiej), w wyniku której 22 czerwca dla uczczenia zwycięstwa król Stanisław August Poniatowski ustanowił Order Virtuti Militari – najwyższe polskie odznaczenie wojenne.