Aby skłonić kobiety do rodzenia dzieci, odebrano im możliwość swobodnej aktywności poza kuchnią i domem. W kwietniu 1933 roku zawieszone zostały w czynnościach wszystkie urzędniczki i dwa miesiące później je zwolniono. Naziści nie tolerowali adwokatek i lekarek. Od 1935 roku kobietom nie wolno też było prowadzić praktyk dentystycznych. Na mocy ustawy z 28 grudnia 1933 odsetek studentek na uniwersytetach niemieckich ograniczony został do 10%. Wypierając kobiety z życia zawodowego, władze pragnęły rozwiązać problem bezrobocia, jak również malejącej liczby urodzeń. Od 1933 roku narodowosocjalistyczne państwo popierało zawieranie małżeństw, przyznając kredyty nowożeńcom. Jeśli dochód męża nie wystarczał na zagospodarowanie, a kobieta zobowiązała się, że po ślubie zrezygnuje z miejsca pracy, zawarcie małżeństwa mogło być nagrodzone sumą do 1000 marek. Pożyczka mogła być „spłacona w dzieciach”. Za każde dziecko darowano 25 procent przyznanej kwoty. Po przyjściu na świat czwartego dziecka dług był umarzany. Przy przyznawaniu pożyczek nie brano jednak pod uwagę kobiet – kredyt wypłacany był mężczyźnie i tylko on mógł nim dysponować, polityka kredytowa powodowała siłą rzeczy uzależnienie kobiet od mężów. Poza tym przy składaniu wniosku należało przedłożyć zaświadczenie o płodności od ginekologa.