Zjawisko to zostało zapoczątkowane rozporządzeniem prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa z 3 listopada 1990 roku, zawierającym polecenie zebrania archiwaliów o tych wydarzeniach z historii stosunków dwustronnych, w których straty poniosła strona sowiecka, co miało osłabić wydźwięk komunikatu Agencji TASS o uznaniu zbrodni katyńskiej za przestępstwo stalinowskie. Wkrótce po tym w prasie i w czasopismach naukowych zaczęły się ukazywać artykuły o rzekomym wymordowaniu jeńców sowieckich przez Polaków, niektóre pod znamiennymi tytułami, jak np. Strzałkowo polski Katyń, Czerwonoarmiści w piekle polskich obozów koncentracyjnych, Tragedia zamordowanych w polskich lochach. Rosyjski konsul Boris Szardakow posunął się do wyrażenia 7 listopada 1994 roku w Krakowie następującej opinii:
W związku z opisywanymi artykułami, już w 1990 roku strona polska zaprosiła historyków radzieckich do badań w polskich archiwach, co nie spotkało się jednak z szerszym odzewem, natomiast w 1998 roku rosyjski prokurator generalny Jurij Czajka wystosował list do strony polskiej z prośbą o wyjaśnienie losów jeńców i wszczęcie śledztwa w sprawie ludobójstwa. W odpowiedzi minister Hanna Suchocka zwróciła uwagę na niestosowność użycia tego terminu i ponownie zaprosiła Rosjan do współpracy.