W efekcie konfliktu artystycznego między Juliuszem Osterwą a Leonem Schillerem, Żabczyński zdecydował się dołączyć do Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego, gdzie w 1924 wystąpił jako Józio Grosejczyk w operetce Podróż po Warszawie oraz w roli Floryzela w szekspirowskiej Opowieści zimowej. Kreacja Żabczyńskiego została doceniona przez Jana Lechonia oraz Tacjannę Wysocką. W lipcu 1925 Żabczyński został wezwany na sześciotygodniowe ćwiczenia w Szkole Podchorążych Artylerii, a po powrocie do Warszawy został aktorem Teatru Polskiego. Wkrótce za radą początkującego reżysera filmowego Henryka Szaro wystąpił w filmie niemym Czerwony błazen. Prawdopodobnie brak konkretnych propozycji zawodowych spowodował, że Żabczyński opuścił Warszawę i w 1927 wyjechał do Lwowa, gdzie m.in. wcielił się w rolę pana młodego w Weselu na deskach Teatru Wielkiego. Rok później ponownie wystąpił w filmie Szaro, Dzikuska. W sezonie teatralnym 1928/1929 Żabczyński grał w Teatrze Miejskim oraz Teatrze Kameralnym w Łodzi gdzie wystąpił w popularnej farsie Kokoty z towarzystwa. Pomimo propozycji kontraktu na kolejny sezon, Żabczyński wziął udział w rewii Kulig, organizowanej przez Teatr Objazdowy z okazji I Powszechnej Wystawy Krajowej i otrzymał wówczas od Andrzeja Własta propozycję angażu do Morskiego Oka.