Przegrupowanie jordańskich oddziałów zajęło trzy dni, i dopiero 17 maja w rejon Latrun przybył siły 4 Regimentu. Co najdziwniejsze, Jordańczycy nie planowali początkowo obsadzenia pozycji obronnych w forcie Latrun. 2 Batalion zajął wioskę An-Nabi Samu’il, w której rozlokowała się bateria artylerii licząca 4 haubicoarmaty 25-funtowe i 6 ciężkich moździerzy. Natomiast 4 Batalion obsadził drogę prowadzącą do Latrun. W odwodzie pozostawał 2 Regiment, którego 2 kompania zajęła pozycje obronne na wzniesieniach na północ od Sza’ar ha-Gaj. Żydzi, z powodu braku informacji wywiadowczych, nie wykorzystali jordańskiej niefrasobliwości, czego konsekwencją była seria późniejszych krwawych bitew.
Gdy jordańskie dowództwo otrzymało informacje wywiadu o przygotowaniach do wyruszenia kolejnego konwoju żydowskiego do Jerozolimy, wydano pośpieszne rozkazy, aby zająć wioskę al-Latrun i sąsiedni fort Latrun. Pozycje te zajęła 3 kompania 4 Batalionu wzmocniona przez jednostki lokalnych milicji oraz działo przeciwpancerne i trzy moździerze. Reszta batalionu pozostawało w odwodzie. W dniu 18 maja do Jerozolimy dotarł ostatni żydowski konwój 35 ciężarówek. Był on przez całą drogę uważnie obserwowany przez jordańskich żołnierzy, którzy jednak go nie ostrzelali.