Ajzon żył natomiast w odosobnieniu i biedzie, nie zwracając na siebie uwagi. Towarzyszyli mu zaledwie żona i kilku niewolników.
Jazon po latach dorósł i, nie znając swego pochodzenia, wrócił do Jolkos. Pelias, obawiając się potomka Ajzona, wysłał go po złote runo. Przed wyjazdem Jazon zdążył jeszcze poznać swą tożsamość i spotkać się z ojcem, zaprowadzony przez starego sługę do jego domu. Poznawszy prawdę, Jazon odwiedził jeszcze raz stryja, zażądał zwrotu tronu, który Pelias uzależniał od zdobycia runa, po czym udał się w podróż. Rozpowszechniła się potem plotka, że argonauci z Jazonem na czele ponieśli śmierć. Pelias uznał wtedy, że nie musi już obawiać się powrotu Jazona. Postanowił pozbawić brata życia. Ajzon poprosił o możliwość samodzielnego wyboru śmierci. Wypił więc krew byka, zatruwając się nią.