Główni kandydaci do urzędu szefa państwa przedstawili swoje programy wyborcze.

Ollanta Humala, występujący w czasie wyborów w 2006 jako zwolennik radykalnych poglądów i bliski przyjaciel Hugo Cháveza, przyjął bardziej umiarkowaną postawę. Dalej odwoływał się do najuboższego elektoratu, jednak zrezygnował z części swoich wcześniejszych postulatów. Deklarował poszanowanie dla niezależności banku centralnego oraz respektowanie porozumienia o wolnych handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Opowiadał się za wzmocnieniem roli państwa w gospodarce, w tym w takich sektorach jak przemysł wydobywczy, a także głosił konieczność zwiększenia podatku od dochodów dla zagranicznych firm działających w tym sektorze. Uzyskane w ten sposób dochody chciał redystrybuować pośród najuboższych. Zobowiązał się do zwiększenia wydatków na cele społeczne, w tym edukację i służbę zdrowia.

Keiko Fujimori w czasie kampanii odwoływała się do polityki swego ojca. Podkreślała jego zasługi w walce z partyzantami ze Świetlistego Szlaku, a także sukcesy w polityce gospodarczej, jak niedopuszczenie do hiperinflacji i kryzysu gospodarczego.