W 1956 zajął drugą pozycję w krajowych eliminacjach olimpijskich na Wielkiej Krokwi, za Romanem Gąsienicą-Sieczką. Na włoskiej olimpiadzie w pierwszej serii osiągnął 78 m i zajmował siódme miejsce. Podczas drugiej próby nie był skoncentrowany, spóźnił wybicie, wylądował na 74,5 m i spadł na 20. lokatę. W tym samym roku wziął jeszcze udział w próbie bicia rekordu Krokwi (wynosił on wówczas 88 m), którą zainicjował Stanisław Marusarz. Daniel wylądował na 92,5 m. W drugim skoku przeskoczył skocznię, osiągając 98 m, lecz podparł lądowanie. Rekordzistą, z rezultatem 93,5 m, został Gąsienica-Sieczka.

W 1957 polscy skoczkowie pojechali na zawody do Planicy. Konkurs w Jugosławii zwyciężył reprezentant NRD, Helmut Recknagel. Daniel ustanowił rekord Polski, skacząc 113,5 m. Zaraz potem pobił go Władysław Tajner. W jednym z kolejnych skoków, oddanym przy silnym wietrze, Daniel wylądował na głowie, doznając wstrząsu mózgu, pęknięcia obojczyka i wybicia barku. Rehabilitacja trwała pół roku.