147..

W czasach swojej największej popularności święto było manifestacją niezależności, wyśmiewało nieudolność oraz nadużycia władzy (zarówno świeckiej jak i duchownej)Włodzimierz Wójcik, Danuta Opacka-Walasek Liryka polska XX wieku: analizy i interpretacje, seria druga, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego 2000, s. 52 Obchodzono je przy uniwersytetach lub szkołach katedralnych, gdzie świętujący wybierali spośród siebie króla, który "rządził" tłumem bawiącym się tańcem i śpiewem (często były to wulgarne kantyczki lub twórczość scholarzy-włóczęgów)Ze wstępu Janiny Pawłowiczowej do Król w Kraju Rozkoszy Franciszka Zabłockiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Kraków 1973, s.12.

"Święto Głupców" było inspirowane głównie przez tzw. igrców lub rybałtów, wędrownych artystów uprawiających aktorstwo, pieśniarstwo, kuglarstwo i żonglerkę, którzy za drobnym wynagrodzeniem zabawiali tłumy. Jak mogła wyglądać podobna zabawa w dawnych czasach próbują odpowiedzieć wyniki prac naukowych opublikowane w "Obyczajach w Polsce" pod redakcją Andrzeja Chwalby: Rozrywki dostarczali też liczni wędrowni artyści. Kuglarze popisywali się żonglerką, igrcowie naśladowali i przedrzeźniali głosy ludzkie i zwierzęce, skoczkowie wykonywali różne ćwiczenia gimnastyczne.