Krytycy powyższego modelu zauważają, że nie oddaje on całości zmian opinii i porozumień, a zmierzone siła lub stopień przekonania nie są ściśle skorelowane z chęcią podejmowania działań przez jednostki. W grupach społecznych, które swe działania opierają na akcjach bezpośrednich, odzwierciedleniem poziomu konsensusu jest chęć członków grupy do narażania się na niebezpieczeństwa podczas demonstracji czy blokad. W historii ruchów ekologicznych, pokojowych czy robotniczych takie „wykazywanie” się członków było czasem praktykowane. Niektóre z nich nie wprowadzały żadnych formalizmów w swej działalności, inne jednak wypracowały szczegółowe metody osiągania konsensusu.

Zazwyczaj przydatność formalnych modeli konsensusu ograniczona jest do przypadków, w których działanie jest ściśle kontrolowane odgórnie, na przykład w hierarchii wojskowej lub w zespole podobnych programów komputerowych wywoływanych na kontrolowanym przez nie sprzęcie.

Wyobrażenia na temat konsensusu różnią się zupełnie w przypadku działań grup niezależnych jednostek ludzkich, działań osób zobowiązanych do bezwzględnego wykonywania poleceń, czy wreszcie prześladowanych za jakikolwiek przejaw nieposłuszeństwa.