Około godziny 10:55 wyszedł on naprzeciw oddziałom amerykańskim zbliżającym się do obozu i oficjalnie go poddał. Został jednak zastrzelony w niejasnych okolicznościach, prawdopodobnie przez jednego z oficerów amerykańskich – dowódcę kompanii „I” podporucznika Williama P. Walsha lub jednego z więźniów, któremu Walsh wręczył pistolet maszynowy z propozycją egzekucji. Amerykańskim oddziałem, jaki tego dnia stanął u bram obozu, był 3. batalion ze 157. pułku piechoty 45. dywizji piechoty amerykańskiej 7. Armii pod dowództwem podpułkownika . Wcześniej, przy drodze dojazdowej do obozu, Amerykanie natknęli się na stojący na bocznicy kolejowej pociąg ewakuacyjny z KL Buchenwald. W ponad 30 odkrytych wagonach znajdowało się około 5000 więźniów, z których większość była martwa, a 1300 w stanie agonalnym.
O 11:00, kilka minut po oficjalnej kapitulacji i śmierci Wickera, Amerykanie zajęli obóz. Odkryli w nim komorę gazową i dwa przyległe do niej pomieszczenia wypełnione po sufit ciałami zagazowanych więźniów. Mniej więcej pół godziny później, będąc pod wpływem tego, co zobaczyli w obozie i na bocznicy kolejowej, amerykańscy żołnierze zabili 122 wziętych do niewoli esesmanów;