Aresztowanych spędzono do zagrody Piotra Gierusa, związano i tam, stosując tortury, mordowano: rozstrzeliwano, rąbano siekierami, kilka osób przecięto piłą. Po egzekucji zwłoki wrzucono do stodoły i podpalono. Do pojedynczych zbrodni doszło także w innych obejściach. Oprócz mordów Ukraińcy dokonali rabunku mienia Polaków.
Grzegorz Motyka podaje liczbę 101 zabitych w Hucisku Polaków, w większości mężczyzn. Według Jerzego Węgierskiego zabito 85 osób w Hucisku i 19 w Miedziakach. Szczepan Siekierka, Henryk Bulzacki i Krzysztof Komański twierdzą, że w obu miejscowościach zginęło 118 osóbJerzy Węgierski, W lwowskiej Armii Krajowej, Warszawa 1989, Wydawnictwo Pax, , s.109-110.
Jako organizatorów zbrodni wymienia się braci Antona i Piotra Procoków z Łopusznej, z których jeden był dezerterem z SS-Galizien. Z napastnikami współpracowali miejscowi Ukraińcy – Wasyl Alfawicki i Kostecki.