W tym czasie doszło również do załamania kładki i część wojsk nie zdążyła się przeprawić. Ci, którym się udało, na czele z von Rohowem, przystąpili do regularnej bitwy, trwającej około dwóch godzin. Reszta dołączała do walczących, ale nie wszystkim udało się przebyć rzekę. W tym czasie również książę von Anhalt-Dessau ściągnął w pobliże pozostałe dwa szwadrony. W bitwie znaczną przewagę osiągnęli Węgrzy, którzy zdecydowali sami przekroczyć Psinę w miejscu gdzie pod oddziałami pruskimi załamała się kładka. Część żołnierzy pruskich dostała się do niewoli, a von Rohow wycofał się w kierunku Pietrowic Wielkich. W czasie bitwy utracono też dwa sztandary. Po zwycięskim starciu siły węgierskie podążyły dalej, w kierunku Krzanowic. Drogi do tej miejscowości bronił wówczas jedynie 30-osobowy oddział kirasjerów pod dowództwem chorążego Friedricha Wilhelma von Seydlitza. Ten nakazał swoim ludziom zsiąść z koni i zająć pozycje na obrzeżach miasta, skąd prowadzili oni wielogodzinny ostrzał przeciwnika. Z powodu braku amunicji i wobec olbrzymiej przewagi Węgrów Seydlitz zdecydował się jednak skapitulować i trafił do niewoli. Wiadomość o oporze, jaki stawiał niewielki oddział rozniosła się wśród Prusaków, wzmacniając morale ich armii.